Ludzie pytają jak to jest z tą obróbką? ile jest w moich zdjęciach prawdziwego zdjęcia, a ile „upiekszania”? Otóż jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie gdy nawet najlepszy aparat będzie zapisywał na kartę obraz dokładnie taki jaki chcielibyśmy widzieć jako gotowy. Powiem dalej: nie za mojej kadencji;) Przy większości kadrów już w momencie naciskania spustu widzę jak będzie wyglądała gotowa fotografia. Nie mówiąc już o sesjach, gdzie praktycznie zawsze, jeszcze przed wyjściem z domu wiem jaki chcę osiągnąć klimat. Długo się zbierałem lecz w końcu poniżej zlepek porównawczy:
–Marek
